Fotorelacja ze spotkania z „Kulturą Współczesną” w Tarabuku

Zapraszamy do obejrzenia zdjęć ze spotkania z redakcją  kwartalnika Kultura Współczesna, które odbyło się 6 października w warszawskiej kawiarni Tarabuk. Sekretarz redakcji, Bartosz Raducha, opowiedział o profilu czasopisma, strategii rozwoju i najbliższych planach. Następnie omówiliśmy najnowszy numer, którego przewodnią myślą było hasło „od animacji lektury do animacji kultury”. W dyskusji wzięli udział dr Roman Chymkowski – redaktor numeru oraz autorki tekstów – dr Weronika Parfianowicz-Vertun i Joanna Cieloch-Niewiadomska. Na podstawie tekstów z „Kultury Współczesnej” i wrocławskiego pisma „Przerzutnia”, które stawia pierwsze kroki na rynku, skupiliśmy się na temacie czytelnictwa w Polsce. Staraliśmy się przeanalizować kampanie zachęcające do chwycenia za książkę, nie zabrakło również krytycznych słów dla obecnego stanu systemu edukacyjnego, który nie uczy najmłodszych, że czytać można dla przyjemności. Wnioski z dyskusji, nie były bardzo optymistyczne, okazuje się bowiem, że medialne akcje propagujące czytelnictwo, są mało skuteczne i nie docierają do tych, do których są kierowane.

Jeżeli macie problem, z wyborem właściwej lektury dla siebie, zapraszamy na nasz przegląd prasy kulturalnej, już w sobotę 17 października do Czytelni Czerwijowskiego.

17 89 1012132 1411 16356

Organizator Fundacja Otwarty Kod Kultury

Projekt współfinansuje m.st. Warszawa – Dzielnica Śródmieście

Reklamy

Kawa i Czasopisma w Katowicach – „Ostatni dzwonek dla humanistyki?”

W ostatnim czasie kondycja polskiej humanistyki stała się przedmiotem ożywionej debaty publicznej – czego wyrazem może być działalność Komitetu Kryzysowego Humanistyki Polskiej. Inspirując się poświęconym humanistyce numerem „Opcji” (nr 4/2014), postanowiliśmy uczynić ten problem tematem ostatniego, w wiosennym cyklu, spotkania w kawiarence katowickiego Centrum Informacji Naukowej i Biblioteki Akademickiej (CINiBA) – zwłaszcza, że termin spotkania (czwartek 25.06.2015) przypadał na ostatnie dni nauki szkolnej i sesji egzaminacyjnych.

W spotkaniu pod przewrotnym hasłem „Ostatni dzwonek dla humanistyki?” udział wzięli Zbigniew Kadłubek (Uniwersytet Śląski, „Fabryka Silesia”), Mirosław Tyl (Uniwersytet Śląski, „Opcje”), Monika Glosowitz („Opcje”, „artPapier”), Marta Baron (Uniwersytet Śląski, „FA-art”), a spotkanie prowadziła Sonia Gwóźdź-Rusinek.

 

Czasopisma literackie, kulturalne i naukowe, które są ważnym elementem rozwoju myśli humanistycznej, w czasie przebudowy systemu nauki w Polsce znalazły się w nowej dla siebie sytuacji. Zaproszeni eksperci, odnosząc się do pytań o tę sytuację, wyjaśnili takie elementy nowego systemu oceny czasopism i publikacji naukowych, jak np. ostro krytykowany ostatnio wskaźnik Impact factor i oparty o niego system przydzielania punktów za publikacje naukowe w prasie. Prof. Zbigniew Kadłubek zauważył, że czasopisma artystyczne, które dotąd były ożywczym tłem dla publikacji naukowych i często miały charakter synkretyczny, są dyskryminowane jako czasopisma niepunktowane. Marta Baron opowiedziała w tym kontekście o sytuacji kwartalnika „FA-art”, w którym oficjalnie naukowy charakter ma dział eseju.

Zastanawialiśmy się także, wraz z prof. Mirosławem Tylem, nad kształceniem filozoficznym w dobie powszechnej dostępności źródeł i populistycznych haseł pragmatyzmu w edukacji. Eksperci zgodzili się, że tkwi pewien paradoks w fakcie, że mówimy o kryzysie humanistyki w momencie, kiedy w porównaniu do czasów przeszłych mamy niezwykle łatwy, bogaty dostęp do dóbr kultury, tekstów, wyników badań. Monika Glosowitz, która współtworzy czasopisma o zasięgu sieciowym („artPapier” i „Opcje 1:1”), podkreśliła jednak, że darmowy dostęp w sieci niekoniecznie przekłada się bardzo szeroką recepcję – nawet w przypadku tekstów dobrych, podejmujących ważkie tematy.

Dyskutanci próbowali odpowiedzieć na pytania, czy kształcenie humanistyczne ma dziś sens praktyczny i czy musi go mieć. Okazuje się, że nauki ścisłe – które są, przez domagających się pragmatyzmu w edukacji, przeciwstawiane naukom humanistycznym – w XX wieku bardzo zbliżyły się w zakresie metod i środków opisu do takich dziedzin jak filozofia.

Zwracano uwagę na rolę humanistyki w kształtowaniu świadomych społeczeństw oraz na problemy z kształceniem na niższych etapach edukacji. Do rozmowy włączyli się obecni w kawiarence nauczyciele, doktoranci i studenci, którzy, jak się okazuje, postrzegają te kwestie z perspektywy zmian pokoleniowych – ostatecznie do ożywionej dyskusji przyłączyli się także redaktorzy czasopism i doktoranci, przywołując także konteksty historyczne (np. edukację w latach 20. XX wieku i wpływ sytuacji społecznej, feudalnej na rozwój humanistyki aż do XIX wieku).

Rozmowy trwały jeszcze po zakończeniu spotkania – niezmiernie cieszymy się zatem, że udało nam się sprowokować tak ożywioną dyskusję.

Organizatorzy katowickiej edycji „Kawy i Czasopism” chcą bardzo podziękować Centrum Informacji Naukowej i Bibliotece Akademickiej za współpracę, a także Miastu Katowice za dofinansowanie wydarzeń.

Mamy nadzieję, że zechcecie Państwo towarzyszyć naszym działaniom w sezonie jesiennym, zachęcamy zatem do śledzenia aktywności „Kawy i Czasopism” na stronach internetowych.

Niesamowity Śląsk – „Kawa i Czasopisma” w Katowicach

maj 6 maj 5 maj 4 maj 3 maj 2 maj 1

21 maja o 18.00 w kawiarence Centrum Informacji Naukowej i Bibliotece Akademickiej odbyło się trzecie już spotkanie z cyklu „Kawa i Czasopisma” w Katowicach. Tym razem spotkanie poświęcone zostało kategorii niesamowitego w literaturze oraz szeroko rozumianej fantastyce. Gośćmi spotkania byli prof. Krzysztof Uniłowski, pracownik naukowy Instytutu Nauk o Literaturze Polskiej im. I. Opackiego, a także krytyk literacki i zastępca redaktora naczelnego „FA-artu”, oraz Piotr Gorliński-Kucik, doktorant w tym samym instytucie i współpracujący z kwartalnikiem „FA-art” autor publikacji, a także Anna Kańtoch, pisarka i reprezentantka Śląskiego Klubu Fantastyki. Wśród publiczności pojawiły się osoby związane zarówno z „FA-artem”, Śląskim Klubem Fantastyki oraz innymi czasopismami literackimi z regionu, a także miłośnicy literatury spod znaku fantastyki. Spotkanie poprowadziła Sonia Gwóźdź-Rusinek.

Dyskutanci rozmawiali przede wszystkim o niesamowitości nie tyle w ujęciu freudowskim, co o wrażeniu, które Anna Kańtoch określiła jako „ciarki na plecach”. Odwoływano się zarówno do klasyki gatunków szeroko pojętej fantastyki, jak i do najnowszych propozycji polskich pisarzy. Rozmawiano o rozwoju i zanikaniu poszczególnych gatunków, różnicach pomiędzy fantasy, science fiction a horrorem oraz o zacieraniu granic między nimi we współczesnej literaturze. Anna Kańtoch reprezentowała środowisko zarówno twórców, jak i miłośników literatury fantastycznej, Piotr Gorliński-Kucik oraz Krzysztof Uniłowski przede wszystkim prezentowali swoje koncepcje literatury fantastycznej oraz omawiali pomieszczone w ostatnim numerze „FA-artu” artykuły. W dyskusji pojawił się także temat niesamowitości i fantastycznego potencjału Śląska oraz pisarstwa Szczepana Twardocha, który wyrósł ze środowiska fantastyki i przebił się do tzw. „mainstreamu”, pozostając jednak w swojej twórczości wierny wątkom śląskim. Dyskutowano także o popularności fantastyki wśród czytelników, a także jej obecności w popkulturze i znanych, amerykańskich hitach ekranowych, których miłośnicy niekoniecznie chcą być kojarzeni ze środowiskiem fantastyki. Zarówno Anna Kańtoch, jak i reprezentanci uniwersytetu oraz „FA-artu” podkreślali większe możliwości twórcze, jakie daje fantastyka, m.in. za sprawą jej potencjału krytycznego wobec rzeczywistości.

Do dyskusji włączyła się także dość licznie zgromadzona publiczność. Spotkanie z niesamowitą literaturą umilała uczestnikom aromatyczna kawa, serwowana za darmo.

Na następne spotkanie zapraszamy już 25 czerwca, także do kawiarenki CINiBA na godzinę 18.00, tym razem rozmawiać będziemy o kryzysie, a może nawet końcu humanistyki.

Serdecznie zapraszamy!

Architektura Miasta Kultury – Kawa i Czasopisma w Katowicach

kwiecień 3kwiecień 2kwiecień 4

Drugie spotkanie z cyklu Kawa i Czasopisma w Katowicach odbyło się 23 kwietnia. Wyjątkowo, z powodu niespodziewanych prac konserwacyjnych w CINiBie, w ostatniej chwili musieliśmy zmienić miejsce i z kawiarenki przenieść się do auli im. K. Lepszego w Rektoracie Uniwersytetu Śląskiego. Mimo tego goście dopisali.

Do dyskusji o kulturalnym wymiarze architektury Katowic zostali zaproszeni Ingmar Villqist, reprezentujący kwartalnik „Fabryka Silesia”, Marta Lisok z „artPapieru” oraz Paweł Jaworski, współpracujący z „Autoportretem”. Spotkanie poprowadziła Sonia Gwóźdź-Rusinek.

Na początek zaprezentowano wybrane czasopisma, omówiono ich profil, główne obszary zainteresowań i charakter publikowanych tekstów. Następnie rozpoczęła się zasadnicza część spotkania i podjęto dyskusję o architekturze Katowic. A ponieważ jest to temat budzący wiele emocji, zwłaszcza u mieszkańców tego miasta, głównie ze względu na dynamiczną przebudowę centrum oraz powstające nowe budowle (m.in. CINiBA, zabudowa Strefy Kultury, Centrum Kongresowe, nowy dworzec i Galeria Katowicka) – nikogo nie zaskoczyła temperatura toczonej rozmowy.

Zaproszeni goście prezentowali różne opinie dotyczące nowej architektury Katowic. Paweł Jaworski odnosił się krytycznie do nowej siedziby NOSPR oraz niedawno ukończonej przebudowy rynku. Podkreślał znaczenie przestrzeni i jej ukształtowania dla zachodzących między ludźmi interakcji; nie jest obojętne, w jakim miejscu przebywamy, wpływa to bowiem na to, jak się do siebie odnosimy. Marta Lisok przychylniej patrzyła na nowe inwestycje w mieście, zwłaszcza na Strefę Kultury, która jej zdaniem stwarza Katowicom nowe możliwości rozwoju, daje m.in. przestrzeń do organizacji rozmaitych wydarzeń kulturalnych. Zwracała także uwagę na wyjątkową energię Katowic, którą od razu dostrzegają przyjezdni. Z kolei Ingmar Villqist upatrywał szansy dla miasta, i szerzej dla regionu, w działalności młodszych pokoleń, które chętnie podejmuje różnorodne inicjatywy, wyrastające z ducha miasta. Za ciekawą tendencję uznał wykorzystywanie tradycji Katowic w nowym budownictwie. Warto podkreślić, że dyskutowano nie tylko o architekturze, ale też o rozmaitych działaniach w przestrzeni miejskiej, m.in. o festiwalu Street Art i jego odbiorze przez mieszkańców.

Dyskusja była bardzo inspirująca, i tym bardziej można czuć niedosyt wynikający z tego, że nie udało się omówić wszystkich interesujących tematów – architektura Katowic wzbudza gorące emocje i żywe zainteresowanie.

Na kolejne spotkanie zapraszamy 21 maja, na godz. 18.00 do kawiarenki CINiBA, na spotkanie zatytułowane: Niesamowity Śląsk. Co nawiedza współczesną literaturę?

Poza granice zastanych tożsamości – relacja ze spotkania z „Kontaktem”

Tuż przed weekendem majowym, 28 kwietnia, spotkaliśmy się z redakcją magazynu „Kontakt”. Rozmowa z gośćmi odbyła się w warszawskim Klubie Inteligencji Katolickiej przy ul. Freta 20/24a.

Spotkanie prowadziła Eliza Kącka, która w pierwszej części spytała redaktora naczelnego kwartalnika, Miszę Tomaszewskiego, m.in. o identyfikację ideową zawartą w określeniu katolewica, o projekt społeczny stojący za działaniami środowiska skupionego nie tylko wokół kwartalnika „Kontakt”, ale także redagowanego niezależnie dwutygodnika sieciowego, zwróciła też uwagę na starannie komponowaną szatę graficzną, która tworzy integralną część z publikowanymi treściami. Misza Tomaszewski wyczerpująco odpowiedział na wszystkie pytania, a także opowiedział o koncepcji poszczególnych działów, w tym o pomyśle na prowadzenie działu kultura – omawiane w nim przedsięwzięcia to działania zaangażowane na rzecz odbiorcy, wychodzące poza mury galerii.

Potem zaczęła się rozmowa o najnowszym numerze, którego główny blok tekstów nosi tytuł Małe obczyzny. W tej części włączyła się do wypowiedzi Dorota Borodaj, jedna z autorek omawianego numeru, która bardzo ciekawie opowiadała o współczesnych przemianach świadomości związanej z ojczyzną, przywiązaniem do miejsca urodzenia, zamieszkania, do oswajania nowych miejsc i poszanowania ich dziedzictwa. Była też mowa o rzadko opisanym problemie przesiedleń i związanych z nimi napięciami emocjonalnymi, a także wykorzystywaniem przemieszczeń ludności do celów politycznych. Ważnym aspektem opisu rzeczywistości z tej perspektywy jest to, że faktycznie nie ma dziś odpowiedniego języka do omówienia tak złożonej problematyki. Język, jakim się posługujemy, pozostał nam z czasów propagandy PRL-owskiej i fałszuje realia.

Od prezentacji najnowszego numeru „Kontaktu” nastąpiło płynnie przejście do dyskusji Nowa mapa Polskipoza granice zastanych tożsamości, w której zastanawiano się, jak konstytuuje się nowa podmiotowość, dlaczego wielu opowieści brakuje i co jest przemilczane, a jaki obraz wyłania się z dostępnych narracji. Krzysztof Cieślik spróbował nakreślić obraz współczesnej literatury, która mierzy się z zagadnieniem małych ojczyzn, patriotyzmów lokalnych, budowania wspólnot na nowo i wyobcowaniem bohaterów.

Wkrótce opublikujemy obszerne fragmenty rozmowy.

Kolejne spotkanie już 11 maja (poniedziałek) o godz. 18.30 w Feminotece!

Zapraszamy do obejrzenia fotorelacji.

IMG_4097 IMG_4117 IMG_4133 IMG_4181 IMG_4184 IMG_4146666 IMG_417533333 IMG_419111111 IMG_4128888888 IMG_41933333333

O „Wyspie” słów kilka

25 marca o godz. 18.30 spotkaliśmy się w księgarni&kawiarni Tarabuk z redakcją czasopisma „Wyspa – Kwartalnik Literacki”. Redaktor naczelny, Piotr Dobrołęcki, przepytywany przez Barbarę Klicką opowiedział zebranym gościom o specyfice pracy redakcji, przedstawił najnowszy numer i swoje opinie na temat tłumaczenia literatury.

Przygoda Piotra Dobrołęckiego z czasopismem trwa już pięć lat i chociaż „Wyspy” nie zakładał, to od początku brał udział w pracach redakcyjnych.  Na pytanie o manifest kwartalnika, redaktor naczelny powiedział, że takiego nie ma, ale na pewno ważne jest przesłanie Marka Ławrynowicza, żeby na stronach „Wyspy” spotykali się ludzie, nawet reprezentujący różne opcje polityczne, którzy dzisiaj nie są w stanie podać sobie ręki, ale spotkać się mogą przez sąsiadujące ze sobą teksty. Jest to rzecz jasna dość trudne, ale zdaniem Piotra Dobrołęckiego do tej pory to się udawało.

Redaktor naczelny utyskiwał, że obecnie zarzucono to, co było największą wartością środowiska czasopism kulturalnych, a mianowicie spotykanie się w redakcji i wymienianie opinii, bo pismo to jest redakcja, a redakcja to jest gadanie. „Wyspa” niestety straciła takie miejsce i na co dzień prace odbywają się wirtualnie. Jeśli zaś chodzi o decyzje, kto będzie opublikowany, to rządzi nimi zasada, że z jednej strony będą to autorzy zdaniem redakcji kwartalnika uznani, których nazwiska już coś znaczą, gdzieś się pojawiły, z pewnym dorobkiem, a z drugiej strony czasopismo chętnie zamieszcza w rubryce nowe nazwiska teksty poetyckie i prozatorskie autorów nieznanych.

Na pytanie o miejsce krytyki na łamach czasopisma Piotr Dobrołęcki powiedział, że od początku szefową działu recenzji jest Magdalena Wojak i radzi sobie w tej roli doskonale. Stworzyła grupę osób, które piszą recenzje i jest to grupa szeroka. W każdym numerze pojawia się kilkanaście tekstów i z radością witane są te, które wychodzą spod ręki utalentowanych osób, bo do napisania obszernego omówienia, na wysokim poziomie, trzeba szczególnych umiejętności.

Częstym pytaniem, jakie pada w redakcji kwartalnika, jest pytanie o czytelnika, dla kogo „Wyspa” się ukazuje. Oczywistością jest to, że są to osoby z bardzo bliskiego, często rodzinnego i przyjacielskiego, kręgu autora. Gdy jego/jej tekst się ukaże, wówczas znajomi chętnie sięgają po taki numer. „Wyspa” także znika z EMPiK-ów (praktycznie nie ma zwrotów) w różnych miastach, zatem są też inni odbiorcy.

 

W drugiej części rozmowy Barbara Klicka przeszła do omówienia najnowszego numeru „Wyspy” i w ramach zagajenia odniosła się do tekstu Karola Maliszewskiego (Od Śliwki do Barona), który został opublikowany w prezentowanym numerze. W szkicu tym Karol Maliszewski podejmował – ostatnio dyskutowaną nawet na łamach dzienników wysokonakładowych, czyli w „Gazecie Wyborczej” – kwestię ważności i kształtu współczesnej poezji, dokonując rozróżnienia na taką, która zwraca rzeczy słowom, i taką, która słowo od rzeczy odwraca. Spór ten jest żywotny już od  wielu lat i Barbarę Klicką ciekawiło, czy i po jakiej stronie kwartalnik w tak zarysowanej opozycji się odnajduje.

Zanim Piotr Dobrołęcki odpowiedział na to pytanie, zauważył, że Karol Maliszewski jest jednym z czterech stałych felietonistów „Wyspy” i co prawda panowie znają się od lat, ale nigdy na oczy się nie widzieli (tak oto odbywa się współpraca między autorami a czasopismem, w sposób wirtualny), ale jako redaktor naczelny daje mu wolną rękę; świętym prawem felietonisty jest pisanie tego, co uważa za stosowne. Przy tej okazji Piotr Dobrołęcki wspomniał dyskusję z Januszem Drzewuckim, który odpowiada za dział poezji w miesięczniku „Twórczość”, czy gdyby ów otrzymał słaby wiersz Miłosza, wydrukowałby go. Była zgoda co do tego, że trzeba drukować, bo to jest wiersz Miłosza.

Powróciwszy do tekstu Karola Maliszewskiego, naczelny „Wyspy” powiedział, że nie chciałby wyrażać swego zdania w tej dyskusji, bo ważniejszy jest głos autorski Maliszewskiego, to, że felietonista zdaje sprawę z aktualnie toczonych sporów kulturowych, literackich. Barbara Klicka postanowiła jednak nie odpuszczać i dopytywała o osobiste zdanie redaktora naczelnego w tej kwestii. Piotr Dobrołęcki indagowany odpowiedział nie wprost – zwrócił uwagę na to, że w tym samym numerze ukazała się rozmowa, którą wespół z Januszem Drzewuckim przeprowadził z Charlsem Simiciem (Prawdziwy poeta nie znosi poezji). W rozmowie tej Simic powiedział, że jest za poezją, która nie jest poetycka, że on sam jest poetą, który jest przeciwny poezji. Pod tymi słowami Piotr Dobrołęcki chętnie by się podpisał.

Prowadząca spotkanie odniosła się też do, jej zdaniem bardzo interesującego i inspirującego, tekstu Leszka Engelkinga pod tytułem To ja – tłumacz! Szkic dotyczy tłumaczenia i jest relacją z lektury książki Jerzego Jarniewicza Gościnność słowa. Leszek Engelking za Jerzym Jarniewiczem dokonuje podziału na tłumaczy, których można nazwać ambasadorami i prawodawcami. Postuluje również wyjście tłumacza z cienia i deklaruje, że stoi po stronie tłumacza, który nie udaje, że jest przezroczysty.

Po tymże szkicu następuje w numerze blok tłumaczeń literatury serbskiej, co sprowokowało Barbarę Klicka do zadania pytania o nastawienie redakcji kwartalnika do tłumaczeń jako takich i czy opublikowane tłumaczenia Danuty Cirlić-Straszyńskiej spełniają owe postulaty. Piotr Dobrołęcki zwrócił uwagę na to, że ogólnym założeniem jest, iż czasopismo poświęcone jest literaturze polskiej, ale wedle redakcyjnego zamysłu czwarty numer w roku zawiera tłumaczenia. Pomieszczone w tym numerze teksty literatury serbskiej wzięły się z kontaktów, jakie redakcja ma z tym obszarem językowym, m.in. za sprawą współpracy z Danutą Cirlić-Straszyńską, Grzegorzem Łatuszyńskim (twórca antologii literatury serbskiej, chorwackiej i czarnogórskiej, jako pierwszy zresztą określił granice literatury czarnogórskiej) i innymi. Redakcja „Wyspy” nie wyobraża sobie literatury bez tłumaczeń i zgadza się z hasłem mającego się niedługo odbyć festiwalu Odnalezione w tłumaczeniu, że dzięki tłumaczom można odkryć wspaniałe rzeczy.

Pod koniec porozmawiano chwilę o suplemencie, który po raz drugi został dodany do czwartego numeru. Suplement to pomysł na to, jak ocalić wszystkie ciekawe teksty, które z braku miejsca na łamach kwartalnika nie mogły się w nim znaleźć. Suplement zawiera przede wszystkim teksty dłuższe, które nie weszły do poszczególnych numerów, bo zaburzyłyby ich równowagę, a tu mogły w pełnej objętości się znaleźć.

Nie obyło się także bez pytania o pieniądze. Pierwszy numer „Wyspy” ukazał się bez dotacji, finansowany przez Bibliotekę Analiz, kolejne wydawane były ze środków MKiDN, Biblioteki Analiz, a w roku 2014 dodatkowo z pieniędzy przyznanych przez Narodowe Centrum Kultury (NCK). Kto będzie finansował tegoroczne numery i co się w nich znajdzie pokaże czas najbliższy.

Dziękujemy za obecność i zapraszamy na kolejne spotkania.

Projekt współfinansuje m.st. Warszawa – Dzielnica Śródmieście

Relacja ze spotkania „Hipsterskie ga(d)zety”

Pierwsze spotkanie w Katowicach z cyklu „Kawa i Czasopisma” odbyło się 26 marca. Gościło nas Centrum Informacji Naukowej i Biblioteka Akademicka w swojej kawiarence.

Spotkanie otworzył prof. zw. dr hab. Krzysztof Uniłowski, pracownik Uniwersytetu Śląskiego, a także członek Rady programowej Fundacji Otwarty Kod Kultury. Do dyskusji pod tytułem „Hipsterskie ga(d)zety” zostali zaproszeni Adrian Chorębała („Ultramaryna”, „Rondo Sztuki”), Rafał Cekiera („Opcje”, UŚ), Przemysław Owczarek („Arterie”) oraz Rafał Gawin („Arterie”), rozmowę poprowadziła Sonia Gwóźdź-Rusinek.

Spotkanie cieszyło się sporym zainteresowaniem, publiczność przybyła tłumnie, zajmując wszystkie dostępne miejsca. Nie zabrakło także osób „z branży” – redaktorów i współpracowników takich czasopism kulturalnych ze Śląska, jak „FA-art”, „Opcje” czy „ArtPapier”.

W trakcie spotkania rozmawiano o młodej kulturze miejskiej, tzw. hipsterach oraz zastanawiano się, czy istnieje moda na czasopisma kulturalne i jak ją wykreować wobec spadku zainteresowania tą formą uczestnictwa w kulturze.

Goście z Łodzi, Przemysław Owczarek oraz Rafał Gawin, opowiadali o wydawaniu „Arterii”, ich kolportażu, a także o nowych, „hipsterskich” i offowych przestrzeniach w mieście. Adrian Chorębała z kolei podzielił się swoimi doświadczeniami z pracy jako animator kultury, a także próbował uchwycić specyfikę mody na Śląsk i przedstawił rozkwit kulturalny w naszym regionie. Uczestnicy rozmawiali także o znaczeniu kultury dla promocji miast postindustrialnych, a Rafał Cekiera nakreślił portret hipstera i poszukał odpowiedzi na pytanie, czy czasopisma kulturalne są częścią ich wizerunku.

Warto podkreślić, że publiczność także brała bardzo aktywny udział w dyskusji, zadając pytania, zgłaszając swoje uwagi oraz zastrzeżenia do wypowiedzi zaproszonych gości. Spotkanie „Hipsterskie ga(d)zety” cieszyło się tak dużym zainteresowaniem, że skończyło się ono dopiero o 20:00, kiedy zamykano CINiBA. Liczymy na to, że kolejne spotkania będą przebiegały w równie inspirującej atmosferze!

Na następne zapraszamy już 23 kwietnia o godz. 18:00, także do kawiarenki CINiBA, a rozmawiać będziemy o „Architekturze miasta kultury”.