Skanowanie i poezja

Nowe odsłony poezji tworzonej dzisiaj wyprzedzają tekst pomyślany jako twór jednostkowy, samodzielny. Dzisiaj poezja koresponduje, obraca się w kręgach dotąd niespotkanych, nawiązuje do narzędzi IT, wykorzystuje wiele płaszczyzn, tworzy eksperymenty w zapisie, angażuje różne zmysły. Próbkę takich eksperymentów znajdziemy w nowym numerze „Rita Baum” (43/2017).

Wrocławskie pismo „Rita Baum” działa już od 1998 roku, podejmuje tematykę szeroko pojętego postmodernizmu. Znaleźć tutaj można artykuły filozoficzne, antropologiczne, feministyczne, ale również wiele nowinek literackich. W najnowszym numerze pisma „Rita Baum” opublikowano wiersze m.in. Dominika Żyburtowicza, Samanthy Kitsch i bardzo interesujące utwory Romana Bromboszcza. Autor ten izoluje poszczególne litery słowa, bawi się rytmem i znaczeniem, ale to w zasadzie początek gry. Obok wierszy umieszczone zostały kody QR. Biało-czarne kratki o różnym układzie wstępnie mówią odbiorcy tylko tyle, że są ważne, i że w tym miejscu należy przełamać schematy czytania poezji i sięgnąć po… smartfon. Odbiorca nie wie, co dokładnie nadawca przed nim ukrył, jaką tajemnicę kryje ten alfanumeryczny kod.

Okładka "Rita Baum" 43/2017
Okładka „Rita Baum” 43/2017

Czytaj dalej

Reklamy

Kultura w skali mikro?

Wśród pism kulturalnych ciągle niewielki odsetek stanowią takie, w których zawarta treść sugeruje otwarcie się na margines, na dyskusję o codzienności, o rzeczach małych, niezauważalnych; na coś, co często się pomija, ale co równie często zaważa na całości.

W tytule pisma  „mała kultura współczesna” znajduje się wszystko – redakcja zaznacza, że inspiracją stała się sieć, bo mieści się tu wiele (za wiele), i to „wiele” jest często bardzo niepewne. Niepewność wiedzy i chęć dyskusji o tym, co aktualnie frapuje autora i społeczeństwo zaważyły na kształcie „mkw”. Wszystko tutaj pisane jest małymi literami: tytuł pisma, tytuły artykułów, nazwiska autorów – tym razem nie o skromność chodzi, lecz o nawiązanie do filozofii wykoncypowanej przez redakcję. 

Tytuły każdej z odsłon, czyli jakoby każdego numeru, są ściśle stematyzowane i mówią o problemach codzienności, uwrażliwiają na potrzeby innych i krytykują współczesność. Wśród nich dostrzec można pewną powtarzalność, mimo że tematyka jest bardzo różnorodna. Powtarzalność ta polega na ukierunkowaniu odbiorcy na szerszy ogląd rzeczywistości. Autorzy wymuszają na odbiorcach wpatrywanie się w siebie i w to, co „siebie” otacza. Styl artykułów i oprawa graficzna są często kontrowersyjne, ironiczne i pełne gier z odbiorcami. Na przykład… skarpetki, które od razu przykuły moją uwagę, wywołując uśmiech na twarzy. Jest to ilustracja pt. Skarpetki nie do pary do artykułu Zuzanny Kowner Cały syf świata stylem odpowiadającemu gatunkowi bloga. Perspektywa zmienia się wraz z nadaniem tytułu, uśmiech znika, zostaje powaga i chęć czytania. Kowner zagrała na emocjach i poczuciu bliskości z odbiorcą. O czym jest tekst? O relacjach na Tinderze? Raczej nie. To tekst o granicach własnej wolności, strachu, o seksualności i kulturowych nawykach, o cielesności i naturze ludzkiej, ale też o prawdziwej miłości. Tekst jest dość kontrowersyjny (o czym świadczy ilość komentarzy – na dzisiaj jest ich aż 156!), wymagający od społeczeństwa łamania schematu idealnego związku i potrzeby partnerstwa. 

Zuzanna Kowner, Skarpetki nie do pary
Zuzanna Kowner, Skarpetki nie do pary

Czytaj dalej

Nie rzucać – fragile!

Pomysł na tytuł jest zawsze bardzo ważnym czynnikiem napisania tekstu – jedni zostawiają sobie go na koniec, myśląc o nim w trakcie pisania, inni zaś nie mogą bez tego rozpocząć nawet kilku zdań. Pomysł na tytuł czasopisma „Fragile” powstał w wyniku wrażliwości redakcji na współczesną kruchość literatury, sztuki, muzyki, antropologii – czyli najprościej rzecz ujmując: kultury. „Na poczcie tak podpisana paczka zwiastuje bardzo delikatny, kruchy przedmiot. Tym razem taśmą FRAGILE obklejamy pismo kulturalne” – tłumaczy redakcja pisma, po które warto sięgać z należytą uwagą i ostrożnością.

Kwartalnik „Fragile” wydawany jest od 2008 przez Krakowskie Forum Kultury. Każdy numer opatrzono odrębnym tematem, a do tej pory opracowano między innymi takie zagadnienia: tabu, folk, nowe technologie, podróż, przekład, żart, świętowanie, okrucieństwo, odurzenie, jedzenie, starość, zwierzęta, wspólnotowość.

Pierwszy numer w tym roku poświęcono szerokiemu i trudnemu do zdefiniowania zagadnieniu niepełnosprawności. Rzadko spogląda się na ten temat przez pryzmat antropologii kultury, sztuki czy krytyki filmowej. Nie jest to numer o społecznym wymiarze niepełnosprawności, o codziennych trudach, próżno szukać tu głosów dezaprobaty wobec niedogodności otoczenia osób niepełnosprawnych. Kierunek rozważań nad tym tematem sugeruje nam na wstępie okładka autorstwa uzdolnionej i wielokrotnie nagradzanej artystki z Krakowa, Joanny Pawlik. Na tle malowniczej bujnej zieleni stoi piękna kobieta o smukłej sylwetce. Na pierwszy rzut oka, na niepowiększonym kadrze, odbiorcy zdaje się, że kobieta stoi na lewej nodze, prawą zaś podkurcza. Drugie spojrzenie jest już całkiem inne. Fotografia przedstawia kobietę po amputacji prawej kończyny. Za postacią widzimy betonowe schody – to drugi lejtmotyw artystki. Noga i schody. Pawlik mówi o cielesności pozbawionej symetrii i harmonii, widzi piękno inne, do którego świat nie przywyknął. Artystka poprzez sztukę przepracowuje swoje trudy, potrafi mówić o swojej niepełnosprawności i nakłania odbiorców do innego spoglądania na niepełnosprawność. Małgorzata Bożek w artykule Symetria nie istnieje, chyba że ją stworzysz. Sztuka Joanny Pawlik zwraca uwagę na kształty, jakie przybierają postaci w sztuce Pawlik – pozy i światło sugerują antyczne figury opatrzone złotą zasadą ładu i harmonii. Odbiorca dostrzega piękno w czystej postaci, na drugim planie dopiero widzi deficyty. Pawlik nie pozbawia swoich postaci płci, kobiecości i sensualności – przeciwnie, nadaje im nowy wymiar prawdziwego piękna.

Okładka numeru 1 (35) 2017 "Fragile"
Okładka numeru 1 (35) 2017 „Fragile”

Czytaj dalej

Wiosna i lato w przekroju

„Przekrój” to pismo o bardzo bogatej i długiej tradycji. Nie ma chyba osoby na tym skromnym polskim świecie, która nie spotkałaby się z tym tytułem. Wiosną tego roku przy okazji wydania numeru 2 (3557)/2017 redakcja świętowała swoje 72. urodziny. Od roku 2016 fotograf, Tomasz Niewiadomski zaktywował pismo, nadając mu wymiar kwartalny. I mimo że z przerwami i w nieco innej odsłonie funkcjonuje ono w imponujący sposób (50 tys. nakładu + dodruki).

W wiosennym numerze, zespół redakcyjny pochylił się nad pomysłodawcą i pierwszym redaktorem pisma, satyrykiem Marianem Eilem – optymistyczna okładka, abstrakcyjny portret współtwórczyni pisma, Janki Ipohorskiej, autorstwa Eilego dobrze koresponduje z czasem i ludźmi, wokół których pismo istniało kiedyś i może istnieć dzisiaj. Wiosenny numer pełen jest nawiązań do przeszłości, powiewów natury i pochwały… lenistwa. Tekst Russela o lenistwie, a raczej o kiepskim zarządzaniu pracą i czasem prowadzi interesującą korespondencję z esejem Wiosna Thoreau o dostrzeganiu uroków natury. Obaj myśliciele mogą stanowić nawiązanie do kolejnego numeru – Lato 3 (3558)/2017, w którym zamknięto jeszcze większą dawkę przyrody. Numer nie jest lekki i przyjemny, choć tak moglibyśmy sądzić po słonecznej okładce autorstwa Marka Raczkowskiego.

 IMG_0101 Czytaj dalej

Krytyka Literacka 1/2017

Nowy rodzaj naszych działań na blogu rozpoczynamy od wzmianki o czasopiśmie „Krytyka Literacka”. Podstawowe obszary zainteresowań redakcji pisma oscylują wokół literatury, krytyka literackiej, sztuki, filozofii i tematów społecznych. 

„Krytyka Literacka” od 2009 do 2015 roku ukazywała się co kwartał, od 2015 zaś jako papierowy półrocznik i cyfrowy miesięcznik. Stale pojawiającym się, ciekawym elementem pisma zdają się przekłady literatury powszechnej; tłumaczono autorów pochodzących m.in. z Bangladeszu, Chile, Chin, Danii, Finlandii, Grecji, Hiszpanii, Holandii, Indonezji, Iraku, Iranu, Izraela, Kurdystanu, Litwy, Niemiec, Rosji, Ukrainy, USA, Wielkiej Brytanii, Włoch.

Krytyka Literacka nr 1/2017
Krytyka Literacka nr 1/2017. Materiały prasowe wydawcy

Czytaj dalej

Nasze działania trochę inaczej…

Zapraszamy na copiątkowe notki, w których przeczytacie o tym, co nowego można spotkać w czasopismach kulturalnych, nie tylko w tytułach znanych wszystkim, ale także w tych, które dopiero rozpoczynają swoją działalność. Jesteśmy ciekawi tego, jak widzą świat. Liczymy, że taka aktywność pomoże rozpowszechnić wiedzę o czasopismach kulturalnych i nadać jej nieco inny wymiar; oby było nas, miłośników kultury pisanej, coraz więcej!