Z orbity

W „artPapierze” nr 11 (323) z 1 czerwca 2017 r. trzy wiersze Grzegorza Wróblewskiego . Nie komentowałem dotychczas twórczości tego autora, jeśli – drobiazg – nie policzyć za komentarz wydania dwóch jego książek i wielu publikacji w kwartalniku „FA-art”.

Prawdę mówiąc, gesty redaktorskie i edytorskie przychodzą w wypadku twórczości Grzegorza Wróblewskiego łatwiej niż sformułowanie na jej temat własnego zdania czy zgoła myśli. Wielu osobom, w tym i wielu redaktorom oraz wydawcom, intuicja podpowiada, że „to ciekawe”, ale na wysiłek bliższego oglądu nie starcza sił – wiersze Wróblewskiego stawiają opór. Jak każde przedsięwzięcie, które można nazwać wierszem, skądinąd.

„artPapier” wiersze Grzegorza Wróblewskiego
„artPapier” wiersze Grzegorza Wróblewskiego

Czytaj dalej

Reklamy

Między rocznikami

Nowe inicjatywy czasopiśmiennicze zawsze warto obserwować, te literackie tym bardziej, że coraz rzadsze, głównie internetowe. Warto je obserwować choćby po to, by zorientować się, wokół jakich wartości literackich i okołoliterackich potrafią się jeszcze z własnej woli połączyć autorzy.

Oczywiście coś bardziej wiążącego na ten temat można powiedzieć dopiero po kilku latach, a najprędzej po trzech numerach danego czasopisma – wciąż bowiem przekroczenie cezury trzeciego numeru jest trudne i właściwie czasopismo, a nie efemerydę, konstytuujące.

Robię wyjątek i komentuję zawartość pierwszego numeru „Małego Formatu”, gdyż większość materiałów w nim jest poświęcona autorom z roczników 60. – tyczy więc bliższych i dalszych moich znajomych – a piszą bez wyjątku autorzy z roczników 90., jeśli pominąć – choć nie sposób przecież pominąć – wiersze Eugeniusza Tkaczyszyna-Dyckiego oraz przedruk szkicu Adama Wiedemanna. Bardzo to ciekawe, choć pewnie nie na takim połączeniu tematów z autorami będzie się w przyszłości opierać formuła „Małego Formatu”. Acz przecież – kto wie?

Mały Format nr 05/2017 - okładka
Mały Format nr 05/2017 – okładka. Proj. Aneta Margraf-Druć

Czytaj dalej