Wiosna i lato w przekroju

„Przekrój” to pismo o bardzo bogatej i długiej tradycji. Nie ma chyba osoby na tym skromnym polskim świecie, która nie spotkałaby się z tym tytułem. Wiosną tego roku przy okazji wydania numeru 2 (3557)/2017 redakcja świętowała swoje 72. urodziny. Od roku 2016 fotograf, Tomasz Niewiadomski zaktywował pismo, nadając mu wymiar kwartalny. I mimo że z przerwami i w nieco innej odsłonie funkcjonuje ono w imponujący sposób (50 tys. nakładu + dodruki).

W wiosennym numerze, zespół redakcyjny pochylił się nad pomysłodawcą i pierwszym redaktorem pisma, satyrykiem Marianem Eilem – optymistyczna okładka, abstrakcyjny portret współtwórczyni pisma, Janki Ipohorskiej, autorstwa Eilego dobrze koresponduje z czasem i ludźmi, wokół których pismo istniało kiedyś i może istnieć dzisiaj. Wiosenny numer pełen jest nawiązań do przeszłości, powiewów natury i pochwały… lenistwa. Tekst Russela o lenistwie, a raczej o kiepskim zarządzaniu pracą i czasem prowadzi interesującą korespondencję z esejem Wiosna Thoreau o dostrzeganiu uroków natury. Obaj myśliciele mogą stanowić nawiązanie do kolejnego numeru – Lato 3 (3558)/2017, w którym zamknięto jeszcze większą dawkę przyrody. Numer nie jest lekki i przyjemny, choć tak moglibyśmy sądzić po słonecznej okładce autorstwa Marka Raczkowskiego.

 IMG_0101

Okładki numerów 2 (3557)/2017 i 3 (3558)/2017

W tym numerze zatrzymałam się na dłużej na tekście Łukasza Kaniewskiego opowiadającego o pszczołach, ich naturalnych potrzebach i o tym, jak źle znoszą one pobyt w aranżowanych przez człowieka ulach. Autor opisuje Glinę, wieś w okolicach Spały, gdzie hoduje się pszczoły w nieco inny sposób. To zupełnie przypomina mi zeszłoroczną wyprawę do schroniska Grzędy. Miejsce to nie jest znane wielu osobom, choć mieści się ono w niejednym przewodniku po Biebrzańskim Parku Narodowym. Z Grzęd można przejść spory kawałek w kierunku biebrzańskich bagien. Zbiega się tutaj niesłychana różnorodność i obfitość flory i fauny. Jednego dnia widziałam zakochane w sobie żurawie, orła przedniego, łosia ukrywającego się w wysokich trawach, dzika, dzięcioła i wiele innych ptaków, których wcześniej nie było mi dane ujrzeć. Na dłużej zatrzymaliśmy się przy pszczołach – nad Biebrzą podobnie jak nad Pilicą zorganizowano miejsce dla pszczół, czyli tzw. Borek bartny wykonany przez bartników z Baszkirii. W niektórych pniach nadwiercono barcie i gdyby nie informacja na drzewach, to zupełnie nie wiedzielibyśmy, o co w tym wszystkim chodzi. Cóż, wszyscy przyzwyczajeni jesteśmy do kolorowych domków dla pszczół, zaaranżowanego podwórka, które jak pisze Kaniewski są swoistym rodzajem obozu pracy dla tych pożytecznych żyjątek. Pszczołom potrzebny jest las, odpowiednia wysokość i przestrzeń.

W tym numerze to tylko jeden z bardzo licznych tekstów traktujących o szkodliwym działaniu człowieka na rzecz (lub raczej przeciw rzeczy) przyrody – są tam także teksty o drzewach, zagajnikach, dzięciołach, muchołówka, a także o tym, jaka jest polska lesistość. To ważny numer dla miłośników natury, szczególnie w czasach, kiedy lesistość jest tak bardzo zagrożona.

Oprócz ekologii w letnim numerze przeczytać można kilka interesujacych wywiadów: z Ursulą Le Guin, Szczepanem Twardochem, Carlem Strengerem, Wilhelmem Schmidem, Gaborem Maté, a także wywiad rysunkowy z Józefem Wilkoniem. Niezwykle ciekawe jest też opowiadanie Francisa Scotta Fitzgeralda, które z właściwym dla siebie stylem przetłumaczył Jacek Dehnel. Numery Wiosna i Lato przedstawiają szerokie spektrum rysunków satyrycznych i wycinków z przeszłości przykładem na to mogą być historyjki obrazkowe Sławomira Mrożka z lat 60. (patrz: letni numer, strony 73, 102, 140) czy Julesa Feiffera i Kazimierza Wiśniaka (patrz: wiosenny numer, strony 39 i 94).

„Przekrój” demonstruje nie tylko tematykę literacką i artystyczną, ale przede wszystkim wypowiada się o świecie. To dobre źródło wiedzy dla poszukiwaczy alternatywy i wyjątkowych tekstów. „Przekrój” stawia na uwspółcześnianie tradycji i oswajanie literatury, sztuki, kreuje przede wszystkim w duchu twórców-satyryków. Rzadko zdarza się pismom zawiązać taką piękną nić porozumienia tego, co było kiedyś z tym, co jest teraz.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s