Omówienie numeru 3 (97) 2014 kwartalnika „FA-art” / Klaudia Muca, PRZYPISY DO HISTORII RELIGIJNOŚCI I NOWE TEOLOGIE

Nowy numer „FA-art-u” [3 (97) 2014] prezentuje artykuły, w których rozpatruje się w różnych aspektach problem kobiecości i religii. Punktem wyjścia jest charakterystyczne dla patriarchalnego modelu kultury europejskiej utożsamienie kobiecości z tym, co zmysłowe i co – jako konsekwencja tego założenia – wyklucza perspektywę transcendencji. Uzyskujemy w ten sposób przegląd badawczych stanowisk w kwestii związków oraz różnic między cielesnością i sacrum, duchem i materią, pierwiastkiem męskim i kobiecym. Ta dialektyka, na której ufundowana została kultura zachodnioeuropejska, z kluczowym dla niej rozpoznaniem dualizmu duszy i ciała, zostaje poddana analizie, sprawdzane są możliwości jej przekroczenia.

FA-art_3(97)_2014

  1. Kobiecość i świętość

Subwersywna krytyka religii i symboliki religijnej w imię walki z szeroko pojętym dogmatyzmem i fundamentalizmem jest domeną kultury masowej. Świadczy o tym na przykład wykorzystywanie wizerunku Maryi jako narzędzia marketingu, polityki czy sztuki użytkowej. Można mówić o wytworzeniu się szczególnej „inżynierii maryjnej”, o której pisze Monika Glosowitz (Like a Virgin. Feministyczne rewindykacje maryjne). Zwykle symbole maryjne to tylko ornament (wykorzystane zostały m.in. w kampaniach reklamowych Versace czy Givenchy). W wielu przypadkach jednak niosą ze sobą określony, medialny przekaz. Skutkiem tego recyklingu wizerunków Maryi jest reinterpretacja i szczególnego rodzaju dowartościowane tej postaci jako pewnego wzoru kobiecości. W sztuce sakralnej matka Boga przedstawiana była jako postać odcieleśniona i aseksualna – kultura współczesna „przywraca” Maryi ciało.

Uproszczony wizerunek Maryi doczekał się także krytyki z pozycji feministycznych i filozoficznych. Został włączony do narracji o kobiecej tożsamości jako emblemat zawłaszczenia i redukcji kobiecości dokonywanej w imię utrzymania pewnej ideowej i dyskursywnej równowagi w sferze religijnego wyznania. Szczególną interpretacyjną uwagą darzyła Maryję Julia Kristeva. Poświęciła jej książkę Stabat Mater (1977) i szereg analiz w Tej niewiarygodnej potrzebie wiary (2006). W antropologii Kristevej wiara powiązana zostaje ze wstępnym etapem kształtowania się tożsamości, jest dla niego kluczowa i występuje jako pewna językowa modalność, towarzysząca podmiotowi, który nie przeszedł jeszcze do porządku symbolicznego. „Potrzeba wiary jest bowiem „przedpolityczna” i „przedreligijna”, dotyczy rdzenia podmiotowości, początków kształtowania się języka. Wierzyć znaczy ufać, że moje słowa znaczą” – pisze Rafał Zawisza, komentując poglądy bułgarskiej badaczki (R. Zawisza, Subtelny ateizm Julii Kristevej). Kristeva przedstawia wątek macierzyństwa i dziewictwa w nowym kontekście; posługuje się kluczem psychoanalitycznym i w ten sposób tworzy pojęciową alternatywę dla uproszczonych przedstawień wizerunku Maryi.

  1. Teologia i przemilczanie kwestii ciała

Teologia chrześcijańska traktuje ciało jako opozycję ducha. To ujęcie nie jest neutralne aksjologicznie – większą wartość przypisuje się oczywiście duchowości. Cielesność jako „wyparte” teologicznego dyskursu analizuje Joanna Soćko (Kobiece doświadczenie religijne, czyli jak teologia daje ciała). Punktem wyjścia jej tekstu jest rozpoznanie pewnej sprzeczności, tkwiącej u podstaw teologii – chodzi o dogmat o wcieleniu jako centrum chrześcijańskiego światopoglądu oraz o marginalizowanie kwestii ciała w toku dalszego rozwoju myśli religijnej. Problem nieprzystawalności cielesności i duchowości da się obserwować na przykładzie średniowiecznych mistyczek i zapisów ich doświadczeń. Z jednej strony, doświadczenie mistyczne jest rodzajem transgresji, czyli wyjścia poza to, co dane jako materialna rzeczywistość; z drugiej jednak strony, ciało jest „przestrzenią”, w której to doświadczenie się realizuje. W objawieniach św. Katarzyny to właśnie ciało było ujmowane jako miejsce spotkania z sacrum. Chrześcijański paradygmat podmiotowości bez ciała jest utopijnym projektem.

Podobnie przedstawia się kwestia stosunku teologii do erotyki. Cielesna miłość przez długi czas funkcjonowała jako temat tabu lub utożsamiana była z grzechem. Virginia Burrus – badaczka historii religii – i Catherine Keller – teolożka – podjęły temat związku religijności i zmysłowości. Erotyka rozumiana (za G. Bataille’em) jako źródło transgresyjnych doświadczeń, powinna zostać na nowo włączona do teologicznego dyskursu jako „pojemna metafora implikująca transformacyjną dynamikę w obrębie zarówno naukowej dyscypliny, jak i samej religijnej podmiotowości”.

  1. Krytyka feministyczna i nowa teologia

Wątek związków kobiecości i duchowości powraca w krytyce feministycznej fazy postsekularnej. Odrzucenie religii, dogmatyzmu utożsamianego ze światopoglądem patriarchalnym, czyli sekularyzacja, stanowiło jedno z podstawowych gestów założycielskich dla tak zwanej drugiej fali feminizmu. Obecnie namysł nad duchowością kobiecą powraca – oczywiście w innych kontekstach i innym celom służy. Zwolenniczką „duchowej odnowy” jest m.in. Luce Irigaray, która stworzyła koncepcję transcendencji horyzontalnej (Katarzyna Szopa, Uświęcanie świata. Luce Irigaray i feministyczna teologia). Irigaray zależało na nowym ujęciu relacji między „kobiecym” i „męskim” w perspektywie duchowości, przy zachowaniu jednak prawa do odmienności. Badaczce udało się w ten sposób stworzyć relacyjną koncepcję podmiotowości, afirmującej różnicę między podmiotami jako konieczny element konstytuowania i poszerzania się ludzkiej świadomości. Feministyczna teologia nastawiona jest więc na „sprawczość” – działanie nastawione na przyszłość, projektujące uduchowienie będące podstawą więzi między dwojgiem ludzi. Kształtuje się w ten sposób etyka niedialektycznej różnicy, której „trzonem będzie relacja oparta na akceptacji wzajemnej odmienności przy zachowaniu własnej integralności”.

W koncepcjach Irigaray istotny jest także religijny wymiar samorozwoju człowieka. Według niej uduchowienie jest możliwe poprzez: 1) wierność sobie i pozytywne nastawienie do siebie; 2) szanowanie odmienności drugiego człowieka; 3) połączenie transcendencji horyzontalnej [ja – ty (my, oni, one, itd.)] z wertykalną [ja – Bóg/boskość]. Cel tych wszystkich działań jest jeden: zachowanie równowagi między tym, co męskie, i tym, co kobiece, między cielesnym i duchowym. W ten sposób relacje międzyludzkie staną się głębsze, bardziej szczere, oparte na wzajemnym szacunku, pozbawione tendencji uprzedmiotawiających czy podporządkowujących.

  1. Religia i kobiecość w literaturze: Miłobędzka, Bargielska, Madeyska

Kobiecość w konfrontacji z religijnością jest też tematem literackim. Literatura w odniesieniu to tematu duchowości kobiet występuje w trzech funkcjach: po pierwsze, jako narzędzie czy przestrzeń autorefleksji nad kobiecością i projektowania jakiejś zmiany (poezja Krystyny Miłobędzkiej i Justyny Bargielskiej); po drugie, jako narzędzie autoterapii lub kompensacji (Bargielska i powieść Ewy Madeyskiej); po trzecie, jako narzędzie demaskacji, pozwalające rozpoznać zagrożenia związane z bezrefleksyjnym podporządkowaniem się nakazom religii, zaprezentować je i zwalczyć (Madeyska).

Ciekawy w kontekście przewodniego tematu „FA-art-u” jest przykład Katonieli Ewy Madeyskiej i szczególnego misreading, które towarzyszy tej powieści. Nową interpretację zaproponowała Katarzyna Trzeciak (Kobiecość i katolicyzm: puste znaki. Przypadek Katonieli Ewy Madeyskiej). Powieść Madeyskiej czytano jako tendencyjny i perswazyjny „dramat katoliczki w wersji pop” (B. Darska). Nie dostrzeżono jak gdyby drugiego dna tej książki – Madeyska dostosowuje formę swojej powieści do tematu, problematyzuje strategie wykorzystywane przez katolicyzm w celu utrzymania integralności wspólnoty. W tej wspólnocie brakuje miejsca dla głosu kobiety. Według Trzeciak Katoniela jest „świadectwem fundamentalnego braku porozumienia i niemożności opowiedzenia kobiecej historii osadzonej w katolicyzmie inaczej niż poprzez język stereotypu i tendencyjności”. Mamy więc do czynienia z literackim opracowaniem aktualnego problemu ścierania się emancypacyjnego dyskursu społecznego z dyskursem religijnym. Pierwszy jest nastawiony na dialog i zmianę, drugi deklaruje gotowość do podjęcia dialogu, ale nie ukrywa przywiązania do istniejącego status quo. Jaki będzie wynik starcia? Nie sposób przewidzieć. Ważne, że problem kobiecości i religijności, rozpatrywany w różnych aspektach i kontekstach, istnieje w naszej świadomości oraz powraca w reinterpretacjach i nowych ujęciach.

Klaudia Muca

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s