Wrażenia przed lekturą

Znane przysłowie mówi, że nie należy oceniać książek po okładce. Wystarczy jednak przejść się do najbliższej księgarni, by się przekonać, że powiedzenie to nie znajduje zastosowania wobec różnorodności szaty graficznej dostępnych pozycji.

Podobnie rzecz ma się z czasopismami, tu także jest kolorowo i bogato. Można by zaryzykować tezę, że intrygująca okładka w dużej mierze decyduje o „być albo nie być” czasopisma. Kup mnie, obiecuję ci coś ciekawego, gwarantuję, że nie zmarnujesz czasu – różne komunikaty może wysyłać do potencjalnego odbiorcy dobrze zaprojektowana okładka.

Gościem trzynastego spotkania cyklu Kawa i czasopisma była Zuzanna Górska – psycholożka i grafolożka (http://zuzannagorska.com/), która przybyła do Ukrytego Miasta, by podzielić się z uczestnikami wiedzą tajemną, szczególnie z dziedziny grafologii, i ujawnić sekrety, jakie skrywają okładki czasopism.

Kiedy patrzymy na okładkę pisma, zazwyczaj odbieramy ją jako całość, nie zastanawiając się nad szczegółami. Okazuje się jednak, że wszystko coś znaczy. Wiele o magazynie mówi jego logotyp (mowa tu o sposobie zapisania tytułu); jako znak, który powinien zapaść w pamięć i stanowić wizytówkę czasopisma. Powinien także być spójny z zawartością, jednak nie zawsze tak jest. Przykładem na to może być kwartalnik „Artluk”, którego tytuł zapisywany jest w stylu pisma odręcznego, barwnymi literkami, niczym z programu MS Paint. Taki sposób zapisu nasuwa skojarzenia z działaniem swobodnym, dziecinnym, prostym. Podobną czcionką zapisane są także nazwy działów, wyrzucone na zewnątrz kolumn, do górnego rogu strony, a jednak po wnikliwszym przyjrzeniu się, co dzieje się na łamach „Artluka”, odnosi się wrażenie, że jest to czasopismo uporządkowane, redagowane bez dodatkowych zabiegów, przynajmniej na poziomie składu tekstu i ilustracji, a zawarte w nim artykuły wymagają od odbiorcy uwagi i cierpliwości – mniej zabawy, więcej namysłu.

Logotyp czasopisma „Format” wygląda, jakby został napisany palcem zanurzonym w tuszu lub za pomocą stalówki. I chociaż znów mamy przykład pisma stylizowanego na odręczne, to jednak sposób, w jaki zostały zapisane litery, sugerują doświadczenie, ugruntowanie w teorii. Co znajduje swoje potwierdzenie w kontekście zawartych w piśmie publikacji.

Ciekawie prezentuje się logotyp magazynu „Artysta i sztuka”, w którym jedna połowa zapisana jest kaligraficznie (artysta), a druga (sztuka) – czcionką komputerową. Sugeruje to połączenie tradycji z nowoczesnością, ekskluzywności i profesjonalizmu. I można przyjąć, że jest to zabieg świadomy, gdyż „Artysta i sztuka” to czasopismo przeznaczone dla kolekcjonerów.

Inspirującym doświadczeniem było porównanie okładek czasopism „ARTeon” oraz „artpunkt”. Choć obydwa pisma skierowane są do miłośników sztuki, ich okładki są radykalnie różne.

ARTeon” kusi odbiorcę wydrukowanymi w pełnym kolorze obrazami (lub ich fragmentami), na których tle wybite są główne tematy tekstów zawartych w numerze. Z kolei na okładkach „artpunktu” zawsze widnieją intrygujące czarno-białe fotografie. Aby przekonać się, jakie tematy będą podejmowały teksty, trzeba otworzyć czasopismo.

Obydwie strategie są skuteczne. „ARTeon” przyciągnie do siebie odbiorców, którzy lubią wiedzieć, czego mogą się spodziewać i nie oczekują zaskoczeń; „artpunkt” z kolei może liczyć na osoby poszukujące, skłonne poznać coś nowego, gotowe na rzeczy nieoczywiste. Różnice w okładkach mogą być podyktowane innym sposobem dystrybucji tytułów – „ARTeon” to czasopismo płatne, które stale musi walczyć o odbiorcę i konkurować z pismami stojącymi na tej samej półce, „artpunkt” jest kwartalnikiem darmowym (dostępnym jednocześnie w sieci w formie PDF-a), dlatego pewnie jego okładki nie muszą przyciągać uwagi odbiorców od razu.

Podczas spotkania przyjrzeliśmy się również „Magazynowi sztuki”, czasopismu „MOCAK Forum” i „Kwartalnikowi Fotografia”, na gorąco wymieniając się swoimi pierwszymi wrażeniami. Okazywało się, że pierwsze wrażenie może rozmijać się z tym, co w rzeczywistości oferuje magazyn, dopiero wnikliwa lektura jest prawdziwym spotkaniem z czasopismem.

Olga

DSC_3220 DSC_3222 DSC_3226 DSC_3232 DSC_3237 DSC_3272 DSC_3280

Zdjęcia: Kasia  Zając

Reklamy

One thought on “Wrażenia przed lekturą

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s